Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maciej Raś. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maciej Raś. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 października 2015

Widzisz smugi tego „tutaj” na mapie?


Maciej Raś




Kulki

od tygodnia mam katar i rozrzucam cienie
dużo wyraźniejsze. Kładą się na tobie?
Mają w tobie miejsce? Po otwarciu
już na lekkim drifcie, po kolei wezmę

każdą mapę niegdysiejszych okolic
i pokażę miejsce oraz punkty mniejsze,

gdzie się skręca w paśmie cała przestrzeń.

Dziewczyna podejdzie. Powie „tutaj”,
zaczerwieni się i powtórzy „tutaj, tutaj”,

wskazując palcem punkt na papierze.
W gruncie rzeczy trafi w inne miejsce.

Całkiem inne z gruntu. Trzymam
kartki w ręce a w kartkach jest przejście.

Widzisz smugi tego „tutaj” na mapie?





Drobne założenia co do śmierci dziewczynki

dziewczynka rozsypuje płatki
w przedziale pociągu.

Drapie się, płoszy obcą

pasażerkę. Mam ochotę
pociągnąć ją za warkocz,
który będzie zjadać.

Wracam z nadgranicznego miasta –
- dokładnie widzę: tak naprawdę

są dwie dziewczynki i obie będą
zjadać warkocz w moim imieniu,

w imieniu mojego dziadka
(z którym się pomylę).

Czy leżąc gdzieś dalej,
gdzie nie widać dziewczynek,
ale gdzie dobrze je słychać,

czy leżąc gdzieś dalej
można zakładać pomyłkę?

Mam na myśli ruchy tak spokojne i miarowe
jak te tutaj. Luźne warkocze,

pola jak te tutaj





Lato 2011

tego lata, używając śrubek, grzałek
i blachy, składałem nagrzewnice –

– żółte prosiaki po tysiąc złotych sztuka.
Kilka wyjaśnień na temat lata: byliśmy

zmęczeni, spacerowałaś po wale
i patrzyłaś na Odrę. Wyobrażałem sobie,

że spacerujesz po wale, patrzysz na Odrę
i byliśmy zmęczeni zapętlaniem lata

zwłaszcza kiedy odrastało i powiedziałem ci,
że nie wiem co robić. Wstałem wtedy

o świcie, usiadłem na brzegu namiotu,
patrzyłem w gęste powietrze, łapałem rosę

we włosy na rękach. Wiedziałaś troszkę więcej,
jeszcze nic nie mówiłaś, rozwiązywałaś

zagadki logiczne. Miałaś chłodne ręce.
Leżeliśmy na kamieniach na środku stawu,

skąd wypatrywaliśmy ważek. Wręczyłem
ci lilię i wróciliśmy pociągiem do Poznania.

Pytałaś  mnie o trzecią jesień.
Powiedziałem: „Zlikwidowali  nasze molo,

nie mamy gdzie spać”. Odwróciliśmy się
od siebie i zasnęliśmy zetknięci pośladkami



_________________________
publikacja za zgodą Autora

niedziela, 14 września 2014

oko trzeba zmrużyć, ciało trzeba dotrzeć


Maciej Raś


Notatki z poriomanii

maciusiu, słuchaj co nastąpi 
za podmiotem. Na podstawie 

związków z każdym punktem
i na podstawie pomyłki,
bowiem dobrze zmierzcha.

Szukam miejsc zarośniętych. 

Wyklarowanych i czystych 
by się lepiej przyjrzeć.

Będę sobie kpić. Pogubili chłopcy
rozpuszczone włosy, drżały śmieci 
pod nogami gdy przejeżdżał pociąg.

Umiem też ładnie wyjść: 

bierzesz kąpiel, uśmiechasz się, 
a mnie nagle przestaje to bawić



Wiersz nocy zimowej

oko trzeba zmrużyć, ciało trzeba dotrzeć,

a wiersz zakorzenić, nie dopuszczać
nadużyć – powziąć jasny zamiar,

uprzejmości wymienić i do form powrócić.
Pójść porozmawiać w lekkiej bluzeczce,

nadużyć tych form, tak chociaż troszeczkę:
wziąć do ręki mapę, wyjaśnić sytuację,

wskazać miejsce z którego, poniekąd
przypadkiem, wchodzisz przez szklane drzwi,

kiedy czynię obserwację , przerywasz
rozmowę i niejako na dokładkę 

oznajmiasz z uśmiechem: odłóż tę mapę,
jesteś własnym echem



Wersja Idy

ta wersja jest o tym, jak siedziałem
na łóżku i piłem lambrusco

i jak Ida siedziała na krześle
i suszyła włosy. Wyobraź

sobie, że z boku, zza kamery,
bierzesz od nas rogalika,

że brzdękasz kieliszkiem.
Opowiem ci o czym

to jest. Następuje cięcie.
W kolejnej scenie

znajdujemy się w kuchni, 
przytuleni do siebie,

wpatrzeni w gotującą się
wodę. Nagle Ida postanawia

sprawdzić o czym to jest
naprawdę (ale to już poza

kadrem)


_____________________________
publikacja za zgodą Autora