Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kacper Płusa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kacper Płusa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 stycznia 2013

Zaproszenie


Śródmiejskie Forum Kultury - Dom Literatury, Łódź, ul. Roosevelta 17
31 stycznia o godz. 19:00
Zaprasza na promocję debiutanckiej książki Kacpra Płusy - "Ze skraju i ze światła", za którą otrzymał Nagrodę im. Kazimiery Iłłakowiczówny.




Wstęp wolny


______________________

nadesłane

czwartek, 3 stycznia 2013

na bezdrożach pociąg jest bezwładny

Kacper Płusa


pokój z widokiem na wojnę

moje kości nocą bawiły się w blitzkrieg. przed powiekami wydłużał się
pejzaż obły jak łuska. ślepa ulica była kolbą. ktoś włożył ją w usta futryn.
kończyła się czerwonym punktem papierosa, który parzył w przełyk.
wokół rozbrzmiewał mój kaszel chroniczny jak seria.

deszcz imitował śrut. próbował przemycać do wewnątrz zimny front,
kontrast do zamkniętych układów organizmu. naprzeciw okna
książkom czerwieniał naskórek. ścierał się od śladów zaciśniętych palców
(palców, które obejmowały go jak cyngiel).


polska b

był sad. rozrósł się jak apokryf, poza marginesem. księga to tynki gospodarstw.
więc szósta rano. pociąg z miasta a do miasta b nie jechał.

zostałem sam przed budynkiem stacji. zostałem sam choć pociągi nie odchodzą.
na spleśniałej kiści peronów czas wlókł się jak zwierzę
umaszczony plamami cerkwi, chat, dzieci o czerwono - czereśniowych twarzach.
przy przetartej drodze żużel przypominał szlaczek w zeszycie. pamiętał przeprawy

po marcowych błotach (ich daremność). koleiny układały się w szereg
pnie drzew też. nic nie krwawi jak blizny zadawane skalpelem bieżnika.

krajobraz ze środkiem w metalowym szyldzie. dla niego odjazd to powróz.
zrywanie jabłek z jabłonią.


poniedziałek, 29 października 2012

Kacper Płusa

Pabianiczanin o hippisowskich inklinacjach. Lubi przejeżdżać pociągami przez rzeki. 
Laureat kilkudziesięciu konkursów poetyckich, min. TJW podczas festiwalu Złoty Środek Poezji w Kutnie, TJW o Puchar Wina, TJW o Czekan Jacka Bierezina, OKP im. Rafała Wojaczka, Ogólnopolskich Literackich Spotkań Pokoleń, Tyskiego Lata Poetyckiego. 
Publikował w Arteriach, Akancie, Szafie, Arkadii, Gazecie Wyborczej
W 2012 r. ukazała się jego debiutancka książka Ze skraju i ze światła (Kwadratura,Łódź 2012),  która zdobyła główną nagrodę  im. Kazimiery Iłłakowiczówny (2012).

środa, 24 października 2012

nad rozlanym winem lepsze niż płacz jest milczenie


                                                    

                                                      Kacper Płusa


fermentacja   


wyobraziłem sobie, że twoja twarz ma kształt jabłka jak grzech
i dojrzewa we mnie pod powierzchnią
skóry. obudziłem się. dotknąłem świeżego zarostu.

policzek i metal nad umywalką były nauką odchodzenia
w tworzywo. krew gęsta jak moszcz to ślad
kontaktu z ostrzem, spływa, kropla po kropli, barwi wodę.

nad rozlanym winem lepsze niż płacz jest milczenie.
chodzi przecież jedynie
o wyrabianie smaku, zgodę na gorycz.



z cyklu cztery pory roku – jesień


zatrzymałem się w hotelu, w którym jedynie pęk kluczy jest na każdą kieszeń.
obserwuję rzeczy martwe: naturę i czujniki ruchu. po pragnieniu podróży pozostało pierze posag ptaków. obietnica miękkiego lądowania wytarta jak banknot, dywan, który tłumi kroki.

rozkładam kwiaty w intymnych miejscach, na stole lub łóżku. to jak telewizyjne transmisje
momenty wycięte podczas montażu: debaty pustych krzeseł, przegląd znaków wodnych.
zawijam bukiet w bibułkę jak tytoń by móc dotykać bezgłośnie szczątków, próchna
odzwyczajać się od kobiet, po których wszystkie miasta są kartaginą, pachną spaloną ziemią.



wiersz z cyklu: cztery pory roku - zima


zima rozrasta się pozbawiona krawędzi i konturów jak śnieg i dzieci.
noce są zbyt długie by je przespać. zaciemniają obraz. ja, obserwator,
używam białego boga jak soczewki, wycinka.

ile trzeba przejść by go wyolbrzymić do rozmiarów kuli? ile rozmów toczyć?
czy zmartwychwstanie to ten moment, gdy po roztopach zacierają się ślady na polach
a podeszwy ociekają wodą?

istnieją też płaskie powierzchnie, czas, który nie zdążył ich jeszcze zakrzywić.
lód przebity łyżwą ukazuje rysę podłużną jak wskazówka.
na śliskie tematy muszę znaleźć antidotum: sól w ranach, piasek w oczach.



______________________________________________________________
publikacja za zgodą Autora