Agnieszka Jarzębowska

Później od last minute ... (czytaj więcej)

Fotorelacja

Wieczór poezji w Krakowie

Jakobe Mansztajn

List w butelce

X LECIE POETÓW PO GODZINACH

Jubileuszowy zjazd PPG ... (czytaj więcej)

Paweł Biliński

Przetrwać uda się nielicznym.

poniedziałek, 12 października 2015

Widzisz smugi tego „tutaj” na mapie?


Maciej Raś




Kulki

od tygodnia mam katar i rozrzucam cienie
dużo wyraźniejsze. Kładą się na tobie?
Mają w tobie miejsce? Po otwarciu
już na lekkim drifcie, po kolei wezmę

każdą mapę niegdysiejszych okolic
i pokażę miejsce oraz punkty mniejsze,

gdzie się skręca w paśmie cała przestrzeń.

Dziewczyna podejdzie. Powie „tutaj”,
zaczerwieni się i powtórzy „tutaj, tutaj”,

wskazując palcem punkt na papierze.
W gruncie rzeczy trafi w inne miejsce.

Całkiem inne z gruntu. Trzymam
kartki w ręce a w kartkach jest przejście.

Widzisz smugi tego „tutaj” na mapie?





Drobne założenia co do śmierci dziewczynki

dziewczynka rozsypuje płatki
w przedziale pociągu.

Drapie się, płoszy obcą

pasażerkę. Mam ochotę
pociągnąć ją za warkocz,
który będzie zjadać.

Wracam z nadgranicznego miasta –
- dokładnie widzę: tak naprawdę

są dwie dziewczynki i obie będą
zjadać warkocz w moim imieniu,

w imieniu mojego dziadka
(z którym się pomylę).

Czy leżąc gdzieś dalej,
gdzie nie widać dziewczynek,
ale gdzie dobrze je słychać,

czy leżąc gdzieś dalej
można zakładać pomyłkę?

Mam na myśli ruchy tak spokojne i miarowe
jak te tutaj. Luźne warkocze,

pola jak te tutaj





Lato 2011

tego lata, używając śrubek, grzałek
i blachy, składałem nagrzewnice –

– żółte prosiaki po tysiąc złotych sztuka.
Kilka wyjaśnień na temat lata: byliśmy

zmęczeni, spacerowałaś po wale
i patrzyłaś na Odrę. Wyobrażałem sobie,

że spacerujesz po wale, patrzysz na Odrę
i byliśmy zmęczeni zapętlaniem lata

zwłaszcza kiedy odrastało i powiedziałem ci,
że nie wiem co robić. Wstałem wtedy

o świcie, usiadłem na brzegu namiotu,
patrzyłem w gęste powietrze, łapałem rosę

we włosy na rękach. Wiedziałaś troszkę więcej,
jeszcze nic nie mówiłaś, rozwiązywałaś

zagadki logiczne. Miałaś chłodne ręce.
Leżeliśmy na kamieniach na środku stawu,

skąd wypatrywaliśmy ważek. Wręczyłem
ci lilię i wróciliśmy pociągiem do Poznania.

Pytałaś  mnie o trzecią jesień.
Powiedziałem: „Zlikwidowali  nasze molo,

nie mamy gdzie spać”. Odwróciliśmy się
od siebie i zasnęliśmy zetknięci pośladkami



_________________________
publikacja za zgodą Autora

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpisy ad personam będą usuwane