Roman Honet

Odległość robi tak, żeby pamiętać.

Jakobe Mansztajn

List w butelce

X LECIE POETÓW PO GODZINACH

Jubileuszowy zjazd PPG ... (czytaj więcej)

Rafał Gawin

Spis cudzołożnic ... (czytaj więcej)

niedziela, 21 września 2014

Niech kręci się na opak, na przekór (...)


Teresa Radziewicz



 
 

Czas na proste czynności
 
Mgła z lasów wykrada się na drogi, sprowadza deszcz
i pierwszą burzę, dzięki Bogu, czas jeszcze nie powiedział
ostatniego słowa. Wieczorem, po powrocie do domu,

nacieram kurczaka: szykuję marynatę z soli, pieprzu,
czosnku i pietruszki – proste przyprawy i czynności
nadają czasem życiu sens. Kierowanie się przepisami

sprawia, że wiadomo, kiedy i co powinno się zdarzyć
– żadnych niespodzianek, wątpliwości czy klęski,
udka rumienią się równo. Bez żadnego wstydu

śmieję się z głupich żartów w telewizji,
za oknem noc, mokre latarnie
przeglądają się w deszczu – nic

się nie dzieje. Jest dobrze,
mamy czas.

 

Bardziej, mocniej, ciemniej

Zaczęliśmy wierzyć literaturze, kiedy rzeczywistość
zagrała tak, jakby brała udział w filmie: skok
w przepaść, nagłe szaleństwa bliskich
i kolejne ciosy w splot słoneczny świata,

sceny z horrorów, nocne lęki, wieczny niepokój
brudnych, wczesnych godzin. Ciemne zasłony
na wszystkich naszych lustrach i, chociaż to nie koniec,
czarne kolory koszul i sukienek. To prawda,

poruszamy się wolniej – ból przewlekły sprawiają
najnowsze opowieści. Codzienność potężnieje,
gorsza od wyobraźni, a nic, co ludzkie,
nie staje się lepsze ani łatwiejsze

od kiedy rzeczywistość
nicuje na drugą stronę
nasze teraz i tutaj.

 

Cud

Jesień, a poranek pachnie wczesną wiosną. Może więc
stanie się zmartwychwstanie, taki nowy cud? Odwróci rok,
odkręci; odwinie się brzeg rzeczy i odsłoni prawda,
a więzy znów będą i mocne, i słodkie. Rzeki na językach
wypełnią się, wzbiorą, znajdą nowe ujścia w słowach i uczynkach,
znowu niezużytych. Niech kręci się na opak, na przekór wskazówkom:

to, co się zdarzyło, wraca do początków i znów można myśleć,
że świat się nie zmienił. Ty, który mieszkasz w górze
i schodzisz w doliny, daj w ciepłej codzienności
znaleźć ludziom miejsce ciągłego powstawania
– i z martwych, i z żywych.
 
 
 
 
 
*Wiersze z najnowszej książki Teresy Radziewicz „rzeczy pospolite” (Stowarzyszenie Salon Literacki, Warszawa 2014)
____________________________________
publikacja za zgodą Autorki
 
 
 
 
 

 



2 komentarze:

  1. niewątpliwie, znacząca to książka, wiersze powyżej pokazuję ewolucję poetki, erupcję jej talentu,

    OdpowiedzUsuń
  2. Autorka dziękuje za takie dobre słowa. :)

    OdpowiedzUsuń

Wpisy ad personam będą usuwane