Roman Honet

Odległość robi tak, żeby pamiętać.

Jakobe Mansztajn

List w butelce

X LECIE POETÓW PO GODZINACH

Jubileuszowy zjazd PPG ... (czytaj więcej)

Rafał Gawin

Spis cudzołożnic ... (czytaj więcej)

poniedziałek, 19 maja 2014

"Kleszczmy rękoma"


Krzysztof Kleszcz


10 lat 

„Drobiazgów parę się uchowa:
Kultura, sztuka, wolność słowa”
                        Wojciech Młynarski

Zaklinacze robią spot o mostach, wiatrakach i piłce.
Paul się łapie, Paul się załapał. Nam trzeba z tym żyć,
robić swoje, tylko żal drobiazgów. Kultura, sztuka,
wolność słowa – wszystko w tęczy. Taki chichot –

trzy razy tak na drzwiach stodoły. Podniecony dziennikarz
pieje ku wiadomej chwale. Twój niesmak może płonąć
na stadionie, dożynki muszą trwać. Delegacja przecina
wstęgę, odcina się od Polski B. Do czego ta oda?

Do radości z tysiąca dwieście i że nam się udało?
Słoneczny maj to nie ponury listopad, dlatego
niech się święci grill na trawniku. Tam, gdzie mlecze,
buńczuczne monstra, pełne mleka złote skry.



Zimni ogrodnicy
Dmuchają w cypel, jest zadęcie. Policzki w jazz.
Słoma z buty w głosie. Oto są wiszące ogrody
zielonej wyspy, oto i sady z wizją szarlotki.
Dziesiątki zachodnich odmian. Czy wiesz

ile ryz papieru potrzeba, byś mógł wziąć gryz?
Że słodycz trzeba zanęcić, więc słodko,
aż do rechotu. Pozaciągani propagandzią
raz w nawozie, raz w powrozie. Maj,

robi się zimno i to nie jest klimatyzator
zza niedomkniętych drzwi gabinetu.
Słychać panikę. Co jeśli poznają nas
po owocach? Po naklejce Made in China?



Do młodych 2.0

Fabryka złych wieści nadaje od rana. Gasi pianą
jasny płomień. Farmazony jak freon niszczą ozon.
Kto ma więcej wyświetleń na You Tube, ten zostaje
gwiazdą, a po pięciu minutach białym karłem.

Tajniki stworzenia? Ręka rękę myje, swój swojemu.
A z nowych nie odkrytych dróg kpi Google Maps.
Wy, młodzi z żabim wzrokiem, kumacie, że coś nie tak
z nadzieją, która wysyłana kciukiem, pozdrawia palcem

środkowym; coś nie tak, z pochodnią wiedzy,
bo wszędzie halogen lansu, świst niszczarki,
confetti z twojego CV, bezdroże, bezrybie.
I jest deptak na ołtarzach przeszłości,

i rosną gmachy przyszłości: stodoły wypełnione
mową trawą, obory przepełnione metanem.
Wy i wasz święty ogień, zdobywcy.
Tylko on, może zrobić buum.



________________________
publikacja za zgodą Autora

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpisy ad personam będą usuwane