Roman Honet

Odległość robi tak, żeby pamiętać.

Jakobe Mansztajn

List w butelce

X LECIE POETÓW PO GODZINACH

Jubileuszowy zjazd PPG ... (czytaj więcej)

Rafał Gawin

Spis cudzołożnic ... (czytaj więcej)

czwartek, 3 maja 2012

Pamiętam ławry uliczki boczne

Arkadiusz Burda




Modlitwa Pańska


Otcze nasz pnie drzew jesienią poprzyozdabiały
się jesionką na watolinie złotego listowia
Wczesną wiosną zakwitną gałązki bazi Jasio
fujarkę zrobi z wierzbiny A na wsi w niedzielę
palmową wplączą w palmy trzy leszczynowe krzyżyki
symbolizujące krzyże na Golgocie Przyozdobią
je bukszpanem na pamiątkę wjazdu do Jerozolimy
Pamiętam ławry uliczki boczne korytarze nad nawą
Święty Brunon patron obłąkanych na mnie spoglądał
na tę fufajkę moją czapkę uszatkę i spiryt w ręku
gdy byłem bliski obłędu - Otcze nasz Iże jesi
na niebiesiech Spraw gdy będą mnie mordować by
tak bardzo nie bolało Jak bolało prawie dwa
tysiące lat temu 




Dąb Goethego

Dąb na zboczu Ettersbergu przy którym
siadywał Goethe by pisać poematy Jest
jedną ze świętych powinności mężczyzny
po spłodzeniu syna i wybudowaniu domu
Posadzić drzewo
Drzewo w środku obozu koncentracyjnego
Buchenwald znajdującego się niedaleko
Weimaru Miasta które jest teraz jednym
z centrów kulturalnych europy Stanowiło
trzon lasu umarłych Nad którym unosił
się duch twórcy króla Olch
Na drzewie wieszano więźniów politycznych
świadków Jehowy Tych co odmówili służby
w Wehrmachcie i podpisania volkslisty
Cały element aspołeczny Bo drzewa rosnąć
powinny prosto Tak mówili kulturalni
Niemcy o sztuce i precyzji
  



Oneironautyka
 
Śnienie świata przez Jasona de Cairesa Taylora
są tu mężczyźni kobiety i dzieci
oraz przedmioty codziennego użytku które w bezruchu
zastygły
Kółko graniaste symbolizuje zmienne koleje losu
rowerzysta co spadł z piedestału
pisarz siedzący przy biurku na którym maszyna
do pisania i zbiór wycinków prasowych
sięgających do 1970 roku
Może pokrył ich popiół z Pompei po wybuchu wulkanu
lub są pozostałością z zatopionych statków
wygląda na to że trwają tu od zawsze
Leżąca na wznak kobieta modli się jak Słowianie
patrzy w odległe niebo
jest zastawiony stół dzbanek i misa z owocami
prosto z obrazów flamandzkich mistrzów

rzeźby odlano z cementu piasku i fragmentów

płytek ceramicznych szkła mikrokrzemionek
by dać życie glonom które świecą
błękitnozielonym światłem w bezksiężycową noc
stają się schronieniem dla skorupiaków
mieszkańców rafy koralowej z okolic wyspy Grenada
w zatoce Moliniere pokrywają je koralowce
algi i porosty
Teraz śnią że są czującymi istotami którym trudno
oderwać wzrok przerwać duchową więź
z braćmi i siostrami z wybrzeża Meksyku
tam człowiek w ogniu pozostawia po dotknięciu
uczucie kłucia
jest też archiwum marzeń gdzie mężczyzna i jego pies
strzegą zbioru wiadomości w butelkach
w jednej z nich mój list dla przyszłych pokoleń
Czy to Disneyland dla nurków
wizualizacja Atlantydy czy topos kultury
mimetyczne odzwierciedlenie rzeczywistości
a może tęsknota która chwyta za serce
co było organem myślowym dla minionych


___________________________________
publikacja za zgodą Autora

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpisy ad personam będą usuwane