Roman Honet

Odległość robi tak, żeby pamiętać.

Jakobe Mansztajn

List w butelce

X LECIE POETÓW PO GODZINACH

Jubileuszowy zjazd PPG ... (czytaj więcej)

Rafał Gawin

Spis cudzołożnic ... (czytaj więcej)

środa, 27 stycznia 2016

jutro okażę ludzkie uczucia

Przemek Flaga




konsumy


wszystko zaczęło się gdy spożywczy na rogu
przemianowano na konsumy - sklep dla
milicjantów ja jednak wyobrażałem sobie konsumy
na podobieństwo słoni morskich wielkie i obłe

leżały przed telewizorem i nawet nie chciało
im się wyjść do sklepu specjalnie dla nich
do którego nikt nie wchodził ofiary tsunami

też wyglądają jak słonie morskie wielkie ssaki
pechowo nie umiały pływać na filmie
jeden chłopak postanowił stawić czoła fali
wszyscy uciekli a ja stałem będzie opowiadał kumplom

świętego piotra patrząc z pewnego punktu widzenia
wszystko może wydawać się bardzo zabawne popatrzcie
na naszą tragedię mówią autorzy filmów na youtube
bóg też patrzy i nic nie robi zatem

czujemy się bosko szwagier zostawił w szafach
dziwne alkohole długo się opierałem to jednak
jakby zamknął w szafach siedem atrakcyjnych
blondynek poległem na sofie

jestem konsumem jestem cyniczny
jutro okażę ludzkie uczucia
dziś nie mam siły





castro manawalone


zdążyłem jeszcze budować socjalizm w erfurcie
ładowaliśmy wielkie płyty na transport do związku radzieckiego
wraz z nami czarni z angoli johny i castro

castro manawalone rzuca kolega i castro nie wie cotomabyć
manawalo? manawalone? dopytuje
lecz my jesteśmy okrutni

uczymy castra szczególnej odmiany polskiego
dzisiaj znaczy teraz więc kiedy castro każe się nam
wziąć do roboty ze zdziwieniem pytamy: dzisiaj?
dzisiaj! potwierdza castro i już wiemy że żarty się skończyły

castro szpanuje bo kupił motor zabije się na nim
w przyszłym roku




brzegi

wszystko sprowadza się do tego
co jest formą
a co tłem

grę cieni można widzieć
jak grę świateł

choć w każdym przypadku zwycięża śmierć
świat uparcie trwa

błyski świateł i cienie na powierzchni
piana i śmieci
a w głębi przetaczają się masy wody

myślałem że nie zasnę przy przełomie górskiej rzeki
a jednak spałem jak dziecko
to był mój szum
jakbym słuchał słów zapomnianego języka
poezji w której było zawarte wszystko
gdybym to umiał powtórzyć

byłbym kroplą wzlatującą w powietrze
nad brzegiem wodospadu 






_____________________________________________
Publikacja za zgodą Autora.

1 komentarz:

Wpisy ad personam będą usuwane