Roman Honet

Odległość robi tak, żeby pamiętać.

Jakobe Mansztajn

List w butelce

X LECIE POETÓW PO GODZINACH

Jubileuszowy zjazd PPG ... (czytaj więcej)

Rafał Gawin

Spis cudzołożnic ... (czytaj więcej)

wtorek, 3 czerwca 2014

Karol Maliszewski i Krzysztof Kleszcz - Ogród na Dachu Kazimierza.



24 maja w Ogrodzie na Dachu Kazimierza 
odbył się wieczór autorski
Karola Maliszewskiego i Krzysztofa Kleszcza.

Spotkanie poprowadził : Karol Samsel.

















































Turniej jednego wiersza wygrał Szymon Słomczyński

"Deadline"

Nosi mnie dziś od ściany do ściany
i na dół, po kawę. Kawy nie będzie,
bo ekspres by trzeba wyczyścić.

Na co dzień nie biegam. Nie ćwiczę
regularnie. Nie utrzymuję stałych pór
wysiłków. Odwlekam, jak mogę, aż zaczyna wisieć
coraz niżej - kiedyś na mnie spadnie,
ciężki, śmiercionośny, zgodnie z nazwą.

Balkon, błysk
zapalniczki.Ostrokrzew jest rozłożysty.
Na dachu dwa księżyce walczą hałaśliwie.
Nad dachem wschodzi kocur.
Nie mam czasu sprawdzić, na ile
to możliwe. Muszę dotrzymać słowa zmarłej
linii. Mógłbym jeszcze być kim innym,
poza byciem sobą. Kto inny parzyłby kawę
i oddawał, co trzeba, w terminach, a ja
bym się wciąż wymigiwał, pozwalał
się swobodnie nosić - niezmierzony, nieprzebrany,
w bluzie z kapturem (nawleczonej na pidżamę),
której kieszeń mieści dwie zaciśnięte pięści.

Balkon byłby wspólny; i kocur i księżyce
liryczne, a w tle bas i klawisze - ostrożnie,
akustycznie.

























fotorelacja : Izabela Rokicka i Renata Radna Mszyca
wideo : Kasandra Heredia

3 komentarze:

  1. Długo czekałem na tę relację z Dachu na Kazimierzu. Z mojej dzielnicy dzieciństwa i młodości. Ba, nawet odczułem żal nieobecności, chyba już tylko do samego Boga. Moje podwórka, place, uliczki, tylko na dachu jeszcze nie byłem:).
    Zdjęcia, rozmowy, zatrzymuje mnie nawet wiersz z turnieju (gdy zwykle nie czuję). Niesamowity, i to zdjęcie poniżej. Gestykuluje Karol Maliszewski w stronę laureata Szymona Słomczyńskiego jakby mówił, a może tak: Chłopie, ty jesteś poetą. Kurwa, w tobie za dużo uroku jak na wiersz i jak na poetę przystało.On trzyma ręce w kieszeniach, uśmiechnięty.
    Po takim spotkaniu tylko się przewietrzyć. Czy ktoś pomyślał o wstąpieniu do moich murów, do kościoła Bożego Ciała? Na wyciągnięcie ręki, na Kazimierzu.
    Nie-skrzypek na dachu, na Waszych strunach
    Jerzy Hajduga/lir

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogę odżałować,że nie byłem. Ale ta fotorelacja osłodziła mi gorycz nieobecności. Chwała Renie ,Basi i Izie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za wspaniałą fotorelację! Osłodziła mi moją przymusową nieobecność.Reno! Basiu Izo! Brak słów..

    OdpowiedzUsuń

Wpisy ad personam będą usuwane