Agnieszka Jarzębowska

Później od last minute ... (czytaj więcej)

Fotorelacja

Wieczór poezji w Krakowie

Jakobe Mansztajn

List w butelce

X LECIE POETÓW PO GODZINACH

Jubileuszowy zjazd PPG ... (czytaj więcej)

Paweł Biliński

Przetrwać uda się nielicznym.

środa, 23 października 2013

dzień, w którym stracę wszystko, nawet swoją wiarę


Daniel Baca

***

jest wiele powodów, dla których powinienem ci to powiedzieć
i tyle samo, bym milczał. gdy patrzysz na telefon, który świeci
podczas szukania
zasięgu nie zwiększymy, jedynie dystans. próby odtworzenia
obrazu kończą się zwarciem. jakby strona nie została wczytana
jak tusz zawieszony na dolnej rzęsie

chcę być pewny, że jeszcze przed nami
dzień, w którym stracę wszystko, nawet swoją wiarę
dzień, w którym napiszę wiadomość
skończyłem się
e-papieros nie gaśnie

w gruncie nasze rzeczy pozostaną naszymi
tak jak ja pozostanę twój
przypisany na stałe seryjny numer
wersja beta

z widocznymi śladami użytkowania



summertime

we think too much
and feel too little

przyłóż rękę. usiądź wygodnie. spójrz
jak ramię przesuwa się i opada na żłobienia
czarnej płyty. wszystko już było, a jednak
nie chcę przegapić najmniejszego wybuchu
światła na sukience, którą ubrałaś specjalnie
na dzisiejsze popołudnie. doskwiera nam Gershwin
zsuwa się z fotela. spotyka nas nisko przy ziemi
w pozycji wygodnie wymownej
jak botanicy pęsetą
umieszczają kokorycz w atlasie, tak nasze źrenice
przez okno chwytają niebo
za rąbek chmury

prawie ci wierzę, kiedy mówisz, że dobrze
komponuję się w tobie



o miłościwe lato

kobiety nie mówią prawdy, świadome jej istoty.
mężczyźni - przeciwnie.


na końcu krajobrazu migoczące punkty,
przegrana melodia jak niestabilna istota.
trawy podchodzą bliżej.
intuicja krzyżuje dłonie, poprawia częstotliwość
sięgania wewnątrz i wydobywania powietrza.
oddechy jak jedwabne nitki odkrywają skórę
w okolicach piersi, wznoszą toasty.

możliwa łączność między snem
a wizją połyskującą w źrenicach.
wizją o ziemi spragnionej czerwcowych
poruszeń. o dwóch punktach zbieżnych
i rozbieganych za kurtyną świata.

polne ptaki transportują w dziobach
wiklinowe kosze. a w nich my, wraz
z pieśniami o niedokończonej
bliskości.


____________________
publikacja za zgodą Autora

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpisy ad personam będą usuwane