Roman Honet

Odległość robi tak, żeby pamiętać.

Jakobe Mansztajn

List w butelce

X LECIE POETÓW PO GODZINACH

Jubileuszowy zjazd PPG ... (czytaj więcej)

Rafał Gawin

Spis cudzołożnic ... (czytaj więcej)

wtorek, 11 września 2012

Rozmowa wierszem z benefisu Anny Blaschke - cz.I

 Anna Blaschke & Stanisław Pawłowicz



****
pytają czy piszę

układam dwa wersy przed snem

rano obraz prześwietlony słońcem
biała plama na mapie wierszy

zaglądam w studnię
głęboko sucho pusto

a z pustego i Salomon
nie
           

mozaika

pisanie wieczoru w noc
w spełnienie wierszy
i budzenie przed świtem
w przedostatnią zorzę

w jeszcze tak

w jeszcze nie

i w brak słów

w przedwiośnia i roztopy
w przedwcześnie i za późno
aż do bezsilnych ust

a w pobliżu rodzą się
najpiękniejsze słowa


panu T.J.

Tak pięknie malujesz słowem
impresję, portret, zdarzenie,
że mącisz w trzewiach i w głowie.
Budzisz tęsknotę, co drzemie

w kącie. Ukryta przed słońcem
cicho siedziała, jak myszka,
lecz nagle trąciła ogonkiem
i posypało się wszystko.
Więc,
proszę, namaluj mnie jak chcesz -
jesiennie, wiosennie, zimowo,
w słońcu, na śniegu, lub rzuć w deszcz.

a przecież na początku
zawsze jest słowo


słowa

przez słowo
otworzyłaś duszę

a teraz
kamiennym ostrokołem
grodzisz obronne żale
w których
nie ma miejsca dla mnie


milczenie

słowem można bawić i cieszyć
słowem można chłostać i ranić
tylko człowiekowi
podarował Najwyższy ten dar
w nagrodę?
za karę?

słowo
od bieli do czerni
od brzasku do zmroku
od szeptu do krzyku
zmienia siłę jak wiatr —
zbudzony o świcie delikatnie owiewa
potem gwiżdże targa szarpie
a w końcu rodzi burzę

jest jak woda — bez słów usycham
lecz bywa
że w ich potoku tonę

zostaje milczenie
w nim – wszystko


epicentrum

karzesz mnie milczeniem
a wtedy umiera dusza

dzisiaj piszę sobie inny horoskop
lecz jak echo powracają czyjeś słowa
że po doświadczeniu smutku ceni się radość
dotykam twój oddech
na mojej twarzy

śpij spokojnie
w moim sercu

nie zbudzę cię
byś nadal
była ze mną


sen

śpisz cicho spokojnie
odpoczywasz po dniu
odpoczywasz od ludzi

śnisz
 
przykładam głowę do poduszki

pytania na marginesie dnia
odpowiedzi na horyzoncie myśli

falą wspomnień kołyszę
słowa nasze
milczenia nasze
spojrzenia

śnię

___________________________
wiersze pisane kursywą : Anna Blaschke

publikacja za zgoda Autorów

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpisy ad personam będą usuwane