Agnieszka Jarzębowska

Później od last minute ... (czytaj więcej)

Fotorelacja

Wieczór poezji w Krakowie

Jakobe Mansztajn

List w butelce

X LECIE POETÓW PO GODZINACH

Jubileuszowy zjazd PPG ... (czytaj więcej)

Paweł Biliński

Przetrwać uda się nielicznym.

środa, 30 marca 2016

węzły węzełki


Grzegorz Kielar


Lustro

niebieski chce do domu
bardzo chciałby już być u siebie
jak na dwadzieścia siedem lat te cztery tygodnie
w niskich domkach to zdecydowanie za wiele
jak na jego możliwości
robi coraz mniej okrążeń wokół zimnego ogródka
po każdym kółeczku niebieski wchodzi do łazienki i staje
przed lustrem
patrzy sobie głęboko w oczy
zdaje mu się że przybywa w nich szarości
dalej też nie umie znaleźć klucza do swoich snów
z jawą też nie daje rady
czuje się wyrwany z korzeniami jak tuja na patio
którą ktoś w nocy wytargał i rzucił w kąt
ma wrażenie że z każdą godziną coraz bardziej zachodzi niż dnieje
bardziej się kurczy marnieje
przed snem niebieski zrobi jeszcze jedno okrążenie
ponownie wejdzie do łazienki ostatni raz tego dnia stanie
przed lustrem wyciągnie z kieszeni szczoteczkę do zębów
i będzie starannie czesał krzaczaste brwi
potem siądzie na kamiennym parapecie zaciągnie się
wyproszonym westem
i ukradkiem wytrze dwie łzy koszulką z napisem
HERO




Szczygieł

przez długie miesiące wędrował w snach przez
złuszczone sady i spopielałe łąki
na jawie nie było wcale lepiej
skórę ma wciąż cienką jak pergamin
jest przezroczysty i dalej nieco gubi się w czasie
kiedyś był z kimś teraz sam jak serdeczny palec
ale kto powiedział że liczą się tylko parzyści
powoli zaczyna wyczuwać kolory i rozpoznawać smaki
wystarczyły: kawałek ciasta z wiśnią jagodowy papieros
i kostka rubika zostawiona przez kogoś na półce w świetlicy
ostatniej nocy przyśnił mu się tęczowy szczygieł
i podpowiedział jak pozszywać te trzy niegojące się rany
powinien jak najszybciej coś z tym zrobić
- poszukać dobrej igły i mocnej zielonej nici




Popiół

jest tutaj prawie trzy tygodnie
na początku był kruchy jak dym małomówny i ledwo słyszalny
nogi miał z waty dlatego nie robił tych cholernych okrążeń jak inni
a kiedy szedł do łazienki zawsze
trzymał się ściany
teraz czuje większą pewność pod stopami a ręce z papieru zaczynają
pobierać ciepło z drugiej dłoni
nie wie tylko co zrobić z miłością której nabawił się pół roku temu
i cały czas trzyma w sercu
jest mistrzem świata w nietrafionych miłościach a ta ostatnia
boli najbardziej
jednak za żadne skarby nie chce jej unieważnić wypalić czy nawet
zapomnieć
mówi że miłość w jedną stronę
to szatański wynalazek
nie wie też jak pozbyć się popiołu którego kilogramy dźwiga w sobie
póki co regularnie czyści dwie puszki po angielskim gulaszu
które robią za popielniczki


_____________________________________
publikacja za zgodą Autra

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpisy ad personam będą usuwane