Agnieszka Jarzębowska

Później od last minute ... (czytaj więcej)

Fotorelacja

Wieczór poezji w Krakowie

Jakobe Mansztajn

List w butelce

X LECIE POETÓW PO GODZINACH

Jubileuszowy zjazd PPG ... (czytaj więcej)

Paweł Biliński

Przetrwać uda się nielicznym.

sobota, 26 września 2015

od tamtej pory nie sypiam zbyt dobrze.



Jakobe Mansztajn


Kurt po raz pierwszy spotyka Courtney


byłem twoim fanem, zanim ty zostałaś
moim, siedziałem w głębokim jak wanna
fotelu, gdy uderzyło mnie, popatrz, 
jak mnie uderzyło, od tamtej pory

nie sypiam zbyt dobrze, właściwie 
nie sypiam - w głębokim jak wanna
zostałem fotelu i duszę się, duszę się
z każdym oddechem, posłuchaj,

jak śmiesznie to brzmi, nawet 
w wierszu, gdzie gardę mam niżej:
w głębokim jak studnia siedziałem fotelu

i dłonie twoje na szyi mojej, jak
słowa piosenki, to nie jest piosenka,
od tamtej pory nie sypiam zbyt dobrze. 




Maciejki

któregoś dnia odwiedzili nas znajomi,
a to był listopad i wprost nie mogliśmy
się nacieszyć, gdy stanęli tuż nad
naszym łóżkiem, z kwiatami, to były

maciejki, gdy stanęli z maciejkami,
aby nas przypomnieć, położyć
bukiecik i przez łzy wydusić: jak wam jest
po tamtej stronie? jak wam się nie żyje?

albowiem istotnie - nie czuliśmy 
się wówczas najlepiej, w drugim pokoju 
właśnie umarł nam synek i choć nie ma
tego złego, to jednak wiele się zmieniło.




Lorelei

odgarniasz włosy i za chwilę jest pusto. 
pustoszeją uliczki, szklanki, moje i twoje
ciało, i chyba wszystko, co daje się zauważyć.
wtedy mówię: to ciało jest tu po to, 

by się zakumplować z twoim, i dosłownie
się kochamy, a zwieszony łeb latarni za oknem
puszcza nam oczko, bo to wszystko już było, 
takie kłamstwo. za chwilę znów pamiętam,

jak masz na imię i po co właściwie cię kocham.
ręce, przed momentem figlarne wariatki, 
chwytają cię wpół i nieruchomieją. chciałyby
powiedzieć, ale przecież ręce nie mówią.



_________________________________________
publikacja za zgodą Autora





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpisy ad personam będą usuwane