Agnieszka Jarzębowska

Później od last minute ... (czytaj więcej)

Fotorelacja

Wieczór poezji w Krakowie

Jakobe Mansztajn

List w butelce

X LECIE POETÓW PO GODZINACH

Jubileuszowy zjazd PPG ... (czytaj więcej)

Paweł Biliński

Przetrwać uda się nielicznym.

poniedziałek, 23 marca 2015

na moim brzuchu rosną twoje dłonie


Dorota Nowak




opium

pomiędzy klatką piersiową a miednicą
układasz tulisz makowe łodyżki
w dolnej części tułowia gromadzę
lęki wrastające korzeniami do środka

na moim brzuchu rosną twoje dłonie
jak opium odurzają uśmierzają ból
przesuwasz palce z makowej główki
na pola płynące mlekiem i miodem

składasz mnie z chabrowych łąk
dźwięku pszenicznych kłosów
tworzysz wszystkie pory roku
z intymności wrastającej do wnętrza




a ja tak lubię

codziennie mi ciebie przybywa
pomiędzy lewym a prawym ramieniem
rysujesz kręgi zataczasz koła
otwierasz domykasz przedziały

pewnie jesteś zły gdy w moich zdaniach
na kolanie stawiam przecinki a nawiasy
znaczą więcej niż wykrzykniki
podnosisz układasz rozrzucone słowa

lubię gdy biegniesz po środku
w głębi lasu przyglądasz się mchom
pośród tysiąca dojrzewających kłosów
przelewasz mleko z miodem





schronienie

ukryta między bławatkami i makami
będę udawać że mnie nie ma
każdy odcień chabrowych kwiatów
łączy słowa na dobre i lepsze

nauczyłeś mnie patrzeć na pola
biegać między żytem a pszenicą
stawiać stopy na ściernisku tak
by kujące łodygi nie raniły

będę chować głowę w twoim lesie
zwijać się na kolanie w kulkę
kocim instynktem zatrzymam
radość wdrapując się na drzewa

będę udawać że mnie nie ma

zatrzymam czas



_______________________
publikacja za zgoda Autorki


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpisy ad personam będą usuwane