Roman Honet

Odległość robi tak, żeby pamiętać.

Jakobe Mansztajn

List w butelce

X LECIE POETÓW PO GODZINACH

Jubileuszowy zjazd PPG ... (czytaj więcej)

Rafał Gawin

Spis cudzołożnic ... (czytaj więcej)

niedziela, 26 maja 2013

po drugiej stronie kuchennego stołu



Joanna Lewandowska



ikona

matko
setki razy stawałam przed twoim obrazem
malowano cię czystą skupioną kreską
rozchlapywano twarz na mokrych tynkach
świątyń

zamykano cię w złotej klatce
królewskich sukien
wydrapywano ze ścian twardej skały
spowijano w pastelowe cienie
zachodu

dziś po drugiej stronie
kuchennego stołu
patrzyłam ci znów w oczy

a ty płakałaś po cudzym synu
jak po swoim


piątek popołudnie

to dziwne jest piątek wiosna
i nagle zabrakło mi gruntu
pod nogami

za oknem szpak złorzeczy i żurawie stroszą się
w rozbebłane kulki czerni szarości bieli

głowa puchnie jakby wybuch był powstrzymywany
tylko strukturą czaszki ze szwami rozluźnionymi
jak gorset niewiernej kochanki

i nie to dziwne jest co się dzieje
bo są wiosny od lat bo taka natury natura

że się śmieje sieje się oczy otwiera okna
na powietrze i gruntu się tyka ledwo nieledwie

palcami

dziwne jest to że tym razem po raz pierwszy nie cieszy
a może i po raz drugi trzeci za każdym razem
to wybicie na aut twardym kijem w przestrzeń


konwerter

zabawne
jak niewiele trzeba
żeby odczytać sens
i jak wiele
żeby o tym powiedzieć


Placek

niebo padło plackiem na bajkalskie wody
schnie teraz trawione pośród bydła owiec
i można by posądzić że wykwitł na górze
podniesiony z ziemi słoneczny po-krowiec




___________________________
publikacja za zgodą Autorki

1 komentarz:

  1. Ikona - wiersz w sam raz na dzisiejsze święto, bez niepotrzebnego patosu a jaki przejmujący :)
    Joaś, taleńciara jesteś, uwielbiam Twoje wiersze :)

    K.

    OdpowiedzUsuń

Wpisy ad personam będą usuwane