Agnieszka Jarzębowska

Później od last minute ... (czytaj więcej)

Fotorelacja

Wieczór poezji w Krakowie

Jakobe Mansztajn

List w butelce

X LECIE POETÓW PO GODZINACH

Jubileuszowy zjazd PPG ... (czytaj więcej)

Paweł Biliński

Przetrwać uda się nielicznym.

piątek, 17 października 2014

ewenkowie nadchodzą


Jarosław Trześniewski Kwiecień



ewenkowie nadchodzą

drżą namioty. latarki, sznury i szpadle. ćmy kobaltowe.
ultrafiolet zlizany. promieni wariant zerowy
dręczy cienie na ścianie. z bali sosnowych
drewno do kominka skwierczy. polano.
kot czarny jak noc przebiegł, wpada w wąwóz
nad jeziorem. liżąc jęzory mgły.


ewenkowie nadeszli.





ewenkowie przygotowują ewakuację

dogasa ognisko. pieczona łapka wiewiórki
i sos z purchawki olbrzymiej. jeże jak krety kopią
atomowe schrony. zmechacone swetry, popiół
niebo całe w pręgach; deszcz, leszcz i głos
w żebrach. skwierczą żeberka. zebrano
chrust. zimno nadchodzi. jakucja jak łucja
z lammermoor. plamy ze słońca są.


odwrót.




drugie nadejście ewenków

lato się spełnia. warstwy ebonitu, tanki.
gąsienice czołgają się. norma jean
goli podbrzusze. arthur miller pisze
kolejną powieść. tafla wód
pomarszczona. w samo południe

akwamarynowe żuki toczą kulki
gnoju. niebo ciemnieje. trzciny myślą.
wiatr czuje miętę.
czuwasze czuwają. ich dialekt nie
zawiera miękkich samogłosek. czukcza
czeka na świt.

lato się spełnia.

___________________________
publikacja za zgodą Autora

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpisy ad personam będą usuwane