Agnieszka Jarzębowska

Później od last minute ... (czytaj więcej)

Fotorelacja

Wieczór poezji w Krakowie

Jakobe Mansztajn

List w butelce

X LECIE POETÓW PO GODZINACH

Jubileuszowy zjazd PPG ... (czytaj więcej)

Paweł Biliński

Przetrwać uda się nielicznym.

wtorek, 18 czerwca 2013

Po wszystkim wieczór odzyskuje zmysły


Roma Jegor




Niezależni

Robimy co możemy  -
sadzimy orzechy
i obdzieramy ziemię ze skóry
pismem klinowym usiłujemy zapisać
westchnienia
Robimy co musimy -
przygarniamy koty
i dzieci oddajemy do adopcji
Chcemy być samodzielni kiedy wkładamy buty
ciągle uzależnieni od seksu i kawy
od deszczu i tramwajów wschodów i szeryfów
Ktoś trzyma nas na smyczy wypuszcza na próbę
Mapy mamy nie swoje i życie jak jętka
kochamy jak możemy do krwi i do świtu
Żyjemy na bezdechu
umieramy pełnymi garściami
narkomani na pastwie kotów dzieci
lotów balonem i kina
adoptowani tylko na chwilę
przez jakiegoś Juliusza Verne’a
Na naszych dniach i nocach -
kroniki filmowe
szkółka zdobywania pałaców zimowych i letnich





Po wszystkim rechot suwaka

Po wszystkim wieczór odzyskuje zmysły
Wyostrza wzór chodnika i światło latarni
Idzie szumiąc sukienką jak kurtyną deszczu
Oddechem bez oddechu napiętym jak skrzypce

Po wszystkim strach umiera rozpacz się rozpada
Ciało jest skrawkiem  czegoś co się spruło w mroku
Słonym jeziorem  jarem i kocią kuwetą
Popiołem skupem złomu i umarłym bratkiem

Po wszystkim choćby zniknął choćby go zabrali
Nie spojrzysz w oczy domom chodnikom i skrzypcom
Nie zetrzesz wstrętu solą pumeksem i drzwiami
W supeł zwiążesz miękką golizną gałęzi




____________________________
publikacja za zgodą Autorki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpisy ad personam będą usuwane