Roman Honet

Odległość robi tak, żeby pamiętać.

Jakobe Mansztajn

List w butelce

X LECIE POETÓW PO GODZINACH

Jubileuszowy zjazd PPG ... (czytaj więcej)

Rafał Gawin

Spis cudzołożnic ... (czytaj więcej)

niedziela, 5 stycznia 2014

Requiem dla Amy Winehouse


Paweł Łęczuk



1.

miałem trzynaście lat kiedy zmarł freddie
ty byłaś ośmioletnią śpiewającą dziewczynką
dopiero pięć lat później zaczęłaś grać na gitarze
pamiętam że bardzo bałem się wtedy słuchać
i’m going slightly mad może przez teledysk
mieliśmy w domu darmowe nie kodowane mtv
może przez dźwięki i ten śmiertelnie szalony
smutek bijący z każdej nuty

zresztą całe innuendo to był dla mnie smutek
nie do przełknięcia bałem się tych dźwięków
bałem się jak duchów
wszędzie wokół these are the days of our lives
i show must go on
nawet delilah wydawała się smętna
sytuacja trochę jak z kotem szymborskiej
ale to już dzisiejszy kontekst po twojej jego i jej śmierci

po co mówię to wszystko teraz i tobie?
może dlatego że dzisiaj słuchając ciebie i oglądając youtube
czuję się bardzo podobnie
kiedyś napisałem że „chyba nigdy nie oswoję się z pogrzebami”
to prawda może nawet nie tyle z pogrzebami bo zawsze można się jakoś
z tego wymigać ze śmiercią już nie tak łatwo

wiesz o tym lepiej niż ja może nawet zawsze wiedziałaś
bo umierałaś już setki razy

2.

zamiast jechać do amsterdamu lipska
czy edynburga by umrzeć moglibyśmy
zjeść fugu źle przyrządzoną w mojej kuchni
tak byłoby prościej ty ja i przysmak podszyty
trucizną czego więcej oczekiwać od życia

3.

pogrywamy ze sobą
lecimy w kulki
lecą sekundy minuty pomiędzy niebem
a piekłem
spotkamy się tam gdzieś kiedyś
być może o ile pamięć nas nie zje
i nie zaślepi

4.


podobno ludzie rosną
podczas snu
mnie nic już nie rośnie


5.

mam lęk przed pływaniem odkąd koledzy
zaczęli tonąć kolejno po sobie co rok
co sezon takie mamy burzliwe lata
niespokojne dreszcze co rano i mocno
przepocone sny nawet chłodnik trzeba
jeść z lodem


6.

chodzimy nocą nad rzekę pod most
między mosty w takich wypadkach jest
między nami szczerość która wypływa z wód
albo źródeł potem przychodzi dzień
wszystko psuje lepiej gdy deszcz grad
i sztorm

7.

dużo rozmawiamy choć głównie to ja
mówię tak wolę wtedy jesteś naprawdę
i tylko dla mnie


8.

rozmowy niedokończone a tyle by się chciało
zagrać napisać wyśpiewać lepiej gubić wątki
niż je zaczynać


9.

lubię scenę mimo iż wkurwia mnie centrum
uwagi drętwi faceci i niektóre facetki z drinkami dragami
potrzebą spędzenia paru chwil tylko ze mną
lubię to mimo wszystko mogłabym mieć taki status
ich już nie lubię

10.

potrafię tylko śpiewać kłamać i grać
nie lubię negocjować nie znam się na zarobkach
robieniu kariery i hajsu
pieniądze są albo się znajdą i tylko po to by je utracić
jak ciebie


11.

niech melanż trwa 24h niech mylą się strony
kierunki świata
przystanek przy bukowskiego zamawiam piwo
albo taksówkę ty idziesz udawać żonę

12.

mogłabym chodzić z torbami zaglądać w kosze
szukać skarbów resztek szczęścia niedopałków
i aluminiowego złota
zaglądać do witryn okien klatek w ten sposób
byłoby wybaczone byłoby wolno zapukać
do drzwi sypiać pod nimi tulić się do śmieci
całować śmierć

13.

albo być alkoholem tabletką kroplówką
jedną z licznych depresji zapachem snem koszmarem
zwątpieniem
być częścią ciebie

14.

zbudować nowy świat z minispódniczek
na obcasach różowy hajlajf z taneczną muzyczką
w tle to jednak nie dla mnie
chyba że czarny asfalt namiętność i zapomnienie
życie jest życiem pan przecież wie

15.

zabawa bawimy się sobą jak szynową kolejką
czasem zdarzy się katastrofa wagonik wypadnie z torów

16.

nosi nas przerzuca ciągnie i wciąga
schodzimy w tunele jak szczury nasłuchujemy
jęki rur sprzęganie przewodów krople spadające na głowy
buty i spodnie niekiedy czołgamy się poniewieramy
odwracamy wzrok


17.

światło zazwyczaj boli zwłaszcza po tańcach w ciemności
niech noc trwa niech nie zacznie się dzień

18.

dark side of the room nie musisz już klikać
przycisku odśwież

___________________________
publikacja za zgodą Autora

1 komentarz:

  1. Nie wszędzie, lecz zgodnie z prawdą nocy, siebie tu znalazłam, już nie umieram, bo szkoda czasu, pamięć swoją poukładałam w bukiety, kiedyś zechcę je powąchać, raz jeszcze przeżyć.
    Napisałam, zainspirowało, tak lubię...blisko mnie.

    OdpowiedzUsuń

Wpisy ad personam będą usuwane