Agnieszka Jarzębowska

Później od last minute ... (czytaj więcej)

Fotorelacja

Wieczór poezji w Krakowie

Jakobe Mansztajn

List w butelce

X LECIE POETÓW PO GODZINACH

Jubileuszowy zjazd PPG ... (czytaj więcej)

Paweł Biliński

Przetrwać uda się nielicznym.

sobota, 3 sierpnia 2013

zanim imiona wejdą w osoby

Tomasz Kowalczyk



słowa poza granicą perswazji

zamiatane pod dywan pozwalają się rozdeptywać na miazgę
z której nie można ulepić nawet milczenia

powietrze unosi je na meble i firanki
do chwili gdy po raz pierwszy nazwą świat
posklejanymi obrazami

zanim imiona wejdą w osoby a nazwy w przedmioty
matka pochyli głowę nad uśpioną twarzą
ożywiając myśli kolorem oczu lub barwą głosu

trzeba powtarzać ciszę aby znudzona odeszła
w niezapisane echo

oddech zacznie malować przestrzeń głoskami
o brzmieniu postawionym na głowie
i amplitudzie sprasowanej linią prostą

sylaby związane powietrzem ściskającym krtań
nauczą się kiedyś twojego imienia.



dziewczynko ja ci mówię wstań

większość specjalistów od public relations sądzi
że nie powinienem się powtarzać
i tak zbyt często zamieniam wino w krew
nie mówiąc już o zjawiskach uznanych za nadprzyrodzone

pokusy zaprzestania uzdrowień trafiają na podatny grunt
ponieważ lekarze przypisują sobie wszystkie zasługi

czasami spieszę z poprawkami
na szczęście ojciec zawsze patrzy przez palce
jak przemywam oczy i prostuję garby

w niektóre cuda trudno jest uwierzyć dlatego nie dotykam
cierpiących na nadmiar genów i zbyt małą ilość kończyn

dzisiaj nie przenosi się gór znika więc argument
przeciw istnieniu listy chorób nieuleczalnych

może pacjenci otworzą uszy i zejdą na niziny
by nauczyć się czytać



drzwi antywłamaniowe nie przepuszczają pukania

to nic że czasami wybucham gniewem
przecież głos wkrótce ucichnie
wiem że nie lubisz jak się na ciebie krzyczy

rankiem dorzucam do puli kilka miedziaków
kolejny blef nie budzi zdziwienia

wkrótce zagrożę odejściem od stołu
jeżeli nie dasz mi choć raz wygrać

w promieniu kilkuset kilometrów
próżno szukać zwycięzcy
najbliższy mieszka w państwie
o nazwie tak egzotycznej jak twoja pomoc

próbowałem je odnaleźć na mapie
bezskutecznie dżipies za każdym razem
prowadził na pustynię

z piasku nie wystawał ani kawałek drewna





_________________________________
publikacja za zgodą Autora


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpisy ad personam będą usuwane